O nas

Kilka słów o nas... Jesteśmy siostrami. W naszym wspólnym stadzie są dwa psy, dwa koty i troje ludzi, włącznie z nami :) Od lat jest nam bliskie dobro zwierząt, o szczegółach piszemy poniżej. Tekstu sporo, niektórzy pewnie powiedzą, że za dużo i zbyt wiele słów niepotrzebnych, wylewnych, że lepsze same konkrety, a nie opowiastki z życia wzięte, ale postanowiłyśmy, że taka narracja jest nam najbliższa. Bo w pracy ze zwierzętami nie tylko wiedza i kwalifikacje są istotne, ale też empatia i miłość do zwierząt, bez tych cech nie wyobrażamy sobie człowieka pracującego z tymi pięknymi stworzeniami.



Dominika Wączek











Od wielu lat dobro zwierząt było dla mnie wartością nadrzędną. Wiem, że to brzmi trochę górnolotnie, ale taka jest prawda. Objawiało się to przez lata niesieniem pomocy potrzebującym zwierzętom. Udzielanie się na rzecz zwierząt znajdujących się w potrzebie przybierało różne formy: pomoc psom w schroniskach (organizacja zbiórek darów, odwiedziny w schronisku, spacery z psami ze schronisk), poszukiwanie domów dla psów schroniskowych i fundacyjnych, wsparcie finansowe podopiecznych różnych fundacji (opiekun wirtualny konia Muminka w Tarze), wolontariat w Fundacji Miasto Kotów itd. Widać to także w wyborach życiowych - przejście wiele lat temu  na wegetarianizm, następnie kilka miesięcy temu na weganizm. Te wszystkie działania przychodziły z czasem naturalnie i stanowią filozofię mojego życia - bez zaangażowania w poprawę życia zwierząt - szczególnie bezdomnych - to wszystko nie miałoby po prostu sensu.


Na spacerach w schronisku w Uciechowie

W Tarze z Muminkiem


Z czasem pojawił się zwariowany pomysł - a tak naprawdę na sile przybrało ciche, wieloletnie marzenie - by móc przekuć to co kocham w pracę. Zwariowany pomysł, bo ludzie po 30-stce raczej są już na konkretnym etapie kariery, nie zaczynają od zera, awansują lub szukają stabilizacji. Podjęłam mimo wszystko ryzyko i się udało :) Początkowo ukończyłam kurs opiekuna zwierząt, który pozwolił mi na podjęcie pierwszej pracy ze zwierzętami. To było to - w końcu po kilku latach spędzonych za biurkiem - mogłam robić to, co uwielbiam - połączyć ruch na świeżym powietrzu z opieką nad zwierzętami. Kolejnym krokiem było poszerzanie wiedzy na różnych kursach, prelekcjach, szkoleniach z własnymi psami. Kiedy mój ukochany pies - czarny labrador Marat - zachorował, zaczęłam poszerzać moją wiedzę i umiejętności o sprawy zdrowotne. Podjęłam decyzję o rozpoczęciu nauki w zawodzie zoofizjoterapeuty. Jak się okazało, był to kolejny strzał w dziesiątkę - połączenie opieki nad zwierzęciem z możliwością poprawy ich stanu zdrowia, czego chcieć więcej? :-)

Dzisiaj łączę pracę zoofizjoterapeuty z pracą opiekuna zwierząt. Nadal szukam możliwości zdobywania nowej wiedzy i umiejętności, by móc coraz lepiej rozumieć zwierzęta i im pomagać.


Marat, Ana i ja



Doświadczenie zawodowe:


  • VII 2013 - do dziś - opiekun zwierząt
  • IX 2014 - do dziś - wolontariusz w Fundacji Miasto Kotów (zadania: tworzenie i rozpowszechnianie ogłoszeń o kotkach szukających stałych domów) 
  • od V 2015 - praca na stanowisku zoofizjoterapeuty w gabinecie Animal Active

Kwalifikacje:


  • Kurs Petsitter COAPE Polska (2013).
  • Kurs udzielania pierwszej pomocy zwierzętom (2014).
  • Kurs „Zoofizjoterapeuta psów i kotów” (2014-2015, nabycie prawa do wykonywania zawodu w maju 2015).
  • VIII Warsztaty Doskonalenia Zawodowego Polskiego Związku Zoofizjoterapeutów, tematyka: staw kolanowy (czerwiec 2015).
  • Udział w międzynarodowej konferencji poświęconej tematyce kończyny piersiowej psa i kota oraz rehabilitacji zwierząt zorganizowanej przez The Veterinary European Physical Therapy and Rehabilitation Association (VEPRA), wrzesień 2015.
  • IV Konferencja Chirurgiczno-rehabilitacyjna, październik 2015.



Jestem członkiem PZZ















Jolanta Wączek


Ana i ja


Jak sięgnę pamięcią, to od dziecka mam kontakt ze zwierzakami. Doświadczenia mniej lub bardziej mądre: próba udomowienia jeża - na szczęście uciekł, dziecięca hodowla pszczół - szybko szczęśliwie udaremniona, obserwacje jaszczurek i żab w wiejskich rzekach i strumykach. U dziadków kontakt z owcami, królikami i kurami, łąkowe odwiedziny u koni sąsiada. Najważniejsze zaś były zwierzęta domowe: świnka morska, trzy przygarnięte psy. To wszystko działo się po prostu, bez dużej wiedzy i planowania. 

Dorosłe pogłębione doświadczenia rozpoczęły się nieco ponad 6 lat temu, gdy w rodzinie pojawił się szatan - czarny labrador Dominiki - Marat, oj działo się dużo. Od tego momentu moje emocjonalne podejście do psiaków zaczęło powiększać się o wiedzę bardziej fachową. Uczestniczyłam  w wychowaniu Marata, brałam udział w jego szkoleniu, przeczytałam sporo książek z zakresu wychowania, szkolenia psów czy też po prostu mądrego życia z psem. Wiedzę należało pogłębić przed prawie czterema laty - zecydowałam się wtedy na adopcję psa. Do stada dołączyła Ana, zwana Anusiakiem i się zaczęło :) Dzikus, polujący na prawie wszystko, co się rusza, polujący, żeby zjeść ofiarę, od pająka po sarnę. To wspólna praca z siostrą i szwagrem, bo i niejako to wspólna - przy ich dużej pomocy - adopcja. 

Od lat współpracuję ze schroniskiem w Uciechowie - wizyty i spacery z psami, organizowanie zbiórek na rzecz schroniska wśród znajomych i w pracy. Udaje mi się też pomagać wolonatriuszkom z wałbrzyskiego schroniska - to dla dziewczyn robię wizyty przed i poadopcyjne na terenie Wrocławia. Podobną współpracę podjęłam z Fundacją na Rzecz Ochrony Zwierząt Sfora Husky. Od września 2014 jestem wolontariuszką we wrocławskim schronisku, poznawanie psiaków schroniskowym to moja pasja. Niesamowita też radość, kiedy widać, jak psy się otwierają a i nierzadko znajdują dom, też dzięki nam, wolonatriuszom. Jak tylko mogę wpadam też do Wałbrzycha, do schroniska, pielęgnacja psich szat czy spacer - mile widziane :)

Doświadczenie zawodowe:


  • I 2014 - do dzisiaj  - wolontariat w Wałbrzyskich Adopcyjniakach (zadania: przeprowadzanie wizyt przed i poadopcyjnych).
  • IX 2014 - do dzisiaj - wolontariat w Schronisku we Wrocławiu (zadania: spacery z podopiecznymi schroniska i ich pielęgnacja, promocja psiaków i szukanie dla nich stałych domów, pomoc w organizacji akcji promocyjnych schroniska.
  • I 2015 - do dzisiaj - wolontariat w Fundacji na Rzecz Ochrony Zwierząt Sfora Husky   (zadania: przeprowadzanie wizyt przed i poadopcyjnych).
  • VI 2015 - do dzisiaj - praca jako opiekun zwierząt.

Kwalifikacje:


  • Kurs udzielania pierwszej pomocy zwierzętom (2014)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz